Obóz harcerski 2010 w Kamionie

Wczesnym rankiem 27 czerwca wyruszyliśmy w drogę na zaplanowany dużo wcześniej obóz harcerski w Kamionie. Podróż nas zmęczyła i chcieliśmy trochę odpocząć, ale najpierw musieliśmy iść na obiad . Na marginesie dodam, że pyszny. Temat obozu brzmiał: „365 dni w roku”. Nikt chyba nie myśli, że zaplanowaliśmy wakacje na cały rok. Nie licząc przyjazdu obóz trwał 12 dni, więc każdy dzień był odpowiednikiem jednego miesiąca. W każdym miesiącu można znaleźć jakieś święto, więc obchodziliśmy je przez cały pobyt w Kamionie. Przez parę pierwszych dni zajmowaliśmy się (chłopcy) pionierką obozową i wymyślaniem nazw, okrzyków i piosenek o swoich zastępach. Zbudowaliśmy wspaniały plac apelowy i wartownię ze szlabanem. Po pionierce każdy musiał oddać kadrze ostre narzędzia jak finka, nóż lub scyzoryk. Nie chciałem oddawać finki, ponieważ mogła być przydatna w jednej z wielu ciekawych gier terenowych. Tu mała rada. Jeżeli będziecie kiedyś brali udział w grach terenowych, weźcie ze sobą jak najmniej rzeczy i upchnijcie je w małej torbie. Jak was kadra przyłapie na jakimś przewinieniu i dostaniecie kilka rundek wokół obozu z torbą, to nie życzę wam, żeby była duża i ciężka. Doświadczyłem tej przyjemności na własnej skórze. Mieliśmy także wiele konkursów między innymi: obozową Eurowizję, wybory do sejmu, zabawę w gestapo i powstańców, rysunkowy konkurs Chopinowski oraz zawody w zbijaka. Jednak ulubioną grą braci harcerskiej było „chockolocko” (nie wiem jak się to pisze, ale obiegowej nazwy wolę nie ujawniać). Był to mój najlepszy wyjazd w tegoroczne wakacje. W następne wakacje znów jadę na obóz harcerski. Myślę, że wy też tam będziecie.

dh Łukasz Schumacher


Jubileuszowy zlot harcerzy w Krakowie

My, pełni entuzjazmu płochocińscy harcerze, 16 sierpnia wyjechaliśmy na jubileuszowy zlot do Krakowa, by w ten sposób uczcić 100 lat istnienia harcerstwa w Polsce. Wstaliśmy wcześnie rano. Spakowani, w pełnej gotowości wyruszyliśmy w podróż. Mniejszym, ożarowskim autobusem dotarliśmy na warszawski Torwar, aby tam przesiąść się w duży, dwupiętrowy autokar. Dzieliliśmy go z harcerzami z Piaseczna i Piastowa. Po drodze, mimo dość długiej trasy, mieliśmy tylko jeden postój. Nie była to najprzyjemniejsza droga, gdyż dłużyła się nam wyjątkowo, do tego temperatura jak w tropikach. Niezbyt miło siedziało się nam w mundurze, gdy słońce mocno grzało. Po kliku długich godzinach dojechaliśmy do Krakowa, wszyscy marzyliśmy tylko o zobaczeniu obozowiska. Okazało się ono gigantycznym polem namiotów! Nie spodziewaliśmy się, aż tylu harcerzy! Nasz podobóz dzieliliśmy z Hufcem Garwolin. Po „rozpakowaniu się” w naszych 5 osobowych namiotach musieliśmy szykować się do wyjścia na wielki, oficjalny apel z okazji rozpoczęcia zlotu. Podekscytowani z powodu przyjazdu premiera wyszliśmy wraz z całą Chorągwią Stołeczną. Uroczystości odbyły się na krakowskim Rynku. Prezes Rady Ministrów nas nie zawiódł, uczestniczył w całych obchodach. Poczuliśmy się na prawdę ważni i docenieni. Tym bardziej, że pokazano nas w telewizji. Codziennie wybieraliśmy się na różnorodne ciekawe zajęcia. Mogliśmy czerpać z nich przydatne informacje np. na temat ochrony środowiska. Przede wszystkim służyły one rozrywce , np. projektowanie koszulek, czy gra miejska. Wieczorami natomiast wybieraliśmy się na koncerty, przygotowywane specjalnie dla harcerzy. Plan dnia był raczej ścisły, ale nie zabrakło w nim czasu na zwiedzanie Rynku ( co robiliśmy codziennie) i nawiązywanie nowych, ciekawych znajomości. Zżyliśmy się z naszymi sąsiadami- harcerzami z Garwolina. Dni mijały niepostrzeżenie. Początkowe problemy np. ze spaniem w namiocie, bardzo szybko minęły. Zaczęliśmy czuć się… jak u siebie. W domowe klimaty wpisywało się pyszne jedzenie. Po tak miło spędzonym czasie, aż żal było wyjeżdżać. Jedni poznali tu zwykłych znajomych, drudzy przyjaciół, a jeszcze inni prawdziwą miłość. Każdy z nas uważał, że zlot był stanowczo za krótki. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Chętnie pojechalibyśmy do Krakowa jeszcze raz, aby przeżyć to wszystko na nowo. Będąc tam czuliśmy, że jesteśmy harcerzami, kimś ważnym. To miłe uczucie, które każdy z nas nosi w sercu. W pamięci zostały nam niezapomniane wspomnienia.

Antonina Zielińska
Galeria


Stulecie Harcerstwa Polskiego w naszej szkole

Z okazji obchodów stulecia Harcerstwa na ziemiach polskich 7 września na terenie naszej szkoły w Płochocinie odbyło się uroczyste sadzenie dębu. Gośćmi honorowymi byli między innymi pan Kazimierz Stachurski Burmistrz Gminy Ożarów Mazowiecki i pani Blanka Jabłońska przewodnicząca Rady Miejskiej, rodzice, dyrekcje szkół podstawowych i gimnazjalnych z terenu Gminy Ożarów Maz,, phm. Katarzyna Cackowska komendantka szczepu „Szaniec”, pwd. Alicja Galant komendantka szczepu „ Baza”, dh Krzysztof Dziewulski, dh Jakub Ziemiańczyk, druhna Agnieszka Galant, phm Elżbieta Tomczyk, pwd. Agnieszka Bogucka, pwd. Anna Dębowska, pwd. Anna Jędrzejczyk, pwd. Alina Dominiak przewodnicząca Kręgu Instruktorskiego „Kwadracik” i byli instruktorzy hufca, m.in. : hm. Tadeusz Lipiński komendant hufca, hm Lucyna Bielecka, phm. Janina Broszczak, pwd. Teresa Borek, pwd. Elżbieta Dobrzyńska – Khafagy inspektor ds. rozwiązywania problemów alkoholowych, komandor Stanisław Piasecki przewodniczący Ożarowskiego Koła Związku Kombatantów RP i byłych Więźniów Politycznych, druh Jan Orsik przewodniczący koła nr 7 „Jaworzyn” Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i ks. Andrzej Otyszecki Proboszcz Parafii św. Wojciecha w Płochocinie. Phm. Urszula Galant powitała zebranych i przedstawiła gości. Zuchy i harcerze powiedzieli parę słów o tym ważnym wydarzeniu. Zacni goście uświetnili początek uroczystości krótkimi refleksjami i harcerskimi wspomnieniami. Mogliśmy przystąpić do sadzenia przydzielonego nam jednego ze stu dębów. Zaczęliśmy od wkopywania tabliczki. Nasze drzewo otrzymało nr 30. Każdy z obecnych dorzucił garść ziemi, by zaznaczyć swój udział w tym symbolicznym zdarzeniu upamiętniającym fakt stu lat działalności harcerstwa w Polsce. Wiernym towarzyszem harcerskiej braci jest piosenka. Nie zabrakło jej i tym razem. Zgodnym chórem zaśpiewaliśmy "Harcerskie ideały", zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie i udaliśmy się do szkoły na słodki poczęstunek. Była to krótka, ale bardzo sentymentalna i ważna dla nas uroczystość. Mamy nadzieję, że dąb będzie rósł jak dąb - wysoki i silny.

Karolina Grabek i Monika Dzyr kl. 3b


ZHP - Związek Harcerstwa Polskiego

Harcerstwo w Gimnazjum w Płochocinie zaczęło działać w tym samym czasie, gdy wchodziła w życie reforma szkolnictwa, czyli od września 1999 roku. Powstałą wtedy jedna drużyna harcerska –X DH im. Batalionu „Parasol”, prowadzona przez druhnę drużynową Urszulę Galant w stopniu przewodnika (obecnie podharcmistrza).

Po dwóch latach były już dwie drużyny. Druga drużyna –XII DH była prowadzona przez druhnę drużynową Renatę Soprych (obecnie w stopniu przewodnika), a obecnie przez drużynową Agnieszkę Galant i opiekuna Kazimierę Kosińską.

Po następnych dwóch latach, czyli od września 2003 roku działały już trzy drużyny harcerskie. Trzecie drużyna –XIV byłą prowadzona przez druhnę drużynową Beatę Czapską, a obecnie przez drużynową Alicję Galant i opiekuna Emilię Badziak. Od 25 paĽdziernika 2003 działa w Gimnazjum samodzielny szczep harcerski „Baza” skupiający 48 harcerzy, którego komendantką jest dh. pwd. Alina Dominiak.

Instruktorzy wraz z harcerzami spotykają się na cotygodniowych zbiórkach harcerskich, ale w okresie przygotowywania zadania przed rajdowego (na Rajd „Arsenał”, który corocznie odbywa się w Warszawie), mają spotkania częściej. Dzięki temu przygotowują wiele zadań i akcji na rzecz szkoły i środowiska np.:

- W 2002 roku przeprowadzili grę terenową związaną z bohaterami Szarych Szeregów w Szkole Podstawowej nr 2 w Ożarowie Mazowieckim, do której zaangażowali uczniów z poziomów klas IV –VI

- W 2003 roku zaprosili na kominek harcerski ks. Proboszcza z parafii Rokitno, aby opowiedział o historii powstania budynku Kościoła, pana PiniaĽ –właściciela dawnej KuĽni w Płochocinie, przewodnika z Dworu w Pilaszkowie oraz panią Sybiraczkę zamieszkałą w Płochocinie.

- a także wiele innych działań integracyjnych:

· Zawsze we wrześniu jest uroczyste otwarcie roku harcerskiego, połączone z ogniskiem i pieczeniem ziemniaków oraz śpiewaniem piosenek harcerskich. Na tą imprezę przychodzą również mieszkańcy z Płochocina, Józefowa i Wolicy.

· W paĽdzierniku 2003 roku odbył się integracyjny wyjazd na jednodniowy biwak do Sobanic, gdzie „biszkopty” –czyli nowo wstępujący harcerze –mieli bieg terenowy przygotowany przez „starych” harcerzy. Wieczorem było ognisko z pieczeniem kiełbasek i ziemniaków oraz wspólne śpiewanie piosenek.

· Co roku starsi harcerze przygotowują również dla nowych „biszkoptów” tzw. „chrzest na harcerza”, na którym nowicjusze muszą się wykazywać wiedzą o harcerstwie i odwagą.

Harcerze wraz z instruktorami współpracują z osobami i organizacjami z poza szkoły, np.:
- z ks. Proboszczem z Kościoła w Rokitnie - udział we mszy i procesji, pełnienie warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza z okazji ¦więta Odzyskania Niepodległości i ¦więta Zmarłych, przekazanie Betlejemskiego ¦wiatełka Pokoju w Wigilię ¦więta Bożego Narodzenia,
- z parafią św. Wojciecha w Płochocinie - zbiórka pieniędzy na stypendia z Fundacji Prymasa Tysiąclecia, przekazanie Betlejemskiego ¦wiatełka Pokoju w Wigilię ¦więta Bożego Narodzenia, pełnienie warty przy grobie Pana Jezusa na ¦więta Wielkanocne, ,
- ze Szkołą Specjalną w Józefowie - na Mikołajki harcerze zorganizowali zbiórkę maskotek i zabawek, które zostały wręczone (pięknie opakowane przez harcerzy) dzieciom i ich opiekunom, przez "prawdziwego" Mikołaja. Harcerze przygotowali krótki program artystyczny, zaśpiewali kilka piosenek harcerskich oraz przedstawili skecz. Grupa harcerzy wraz z instruktorem przekazała na ręce pani dyrektor Betlejemskie ¦wiatełko Pokoju, - z władzami Urzędu Miasta i Gminy w Ożarowie Mazowieckim - są zapraszani na uroczystości harcerskie, a także otrzymujemy pomoc w postaci darmowych autokarów na różne imprezy harcerskie typu rajdy czy biwaki.

Już od trzech lat harcerze wyjeżdżają na obozy letnie. W 2002 i 2003 roku harcerze byli w Nowej Kaletce. W tym roku odbyły się dwa obozy: w Jastrzębiej Górze i Czernicy. Harcerze śpią w namiotach, które są rozstawiane przez kwaterkę obozową. W pierwszych dniach obozu uczestnicy budują bramę obozową oraz inne przydatne rzeczy. Dzieciaki i młodzież uczestniczą w wielu ciekawych i rozwijających zajęciach np.: grach terenowych, ogniskach i innych zależnych od położenia obozowiska. Takie wyjazdy to okazja do integracji między drużynami, zdobycia kolejnych sprawności harcerskich i wiedzy. Poniżej zamieszczamy zdjęcia z wyjazdów.
 
Reasumując, mam nadzieję, że ogromna praca i udział każdego harcerza w zintegrowaniu dużej liczby uczniów naszej szkoły odniesie w przyszłości pozytywny skutek, zrzeszając coraz więcej harcerzy oraz wysiłek ten będzie doceniony przez rodziców, dyrekcję i władze gminne.

phm. Urszula Galant